Alchemik.
„Zawsze bowiem można spotkać coraz to nowych przyjaciół i wcale nie trzeba z nimi stale przebywać. Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi – tak jak seminarium – stają się oni w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią naszego życia, to chcą je zmienić. Jeśli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, sa niezadowoleni. ponieważ ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie, jak powinno wyglądać nasze życie.
Natomiast nikt nie wie, w jaki sposób powinien przeżyć własne życie (…)”
P.C
†… Only One Tear …†
” … Zamykam za sobą drzwi … zostanie tylko kilka plam krwi na ścianie, kilka myśli niespełnionych …. niewypowiedzianych słoow … Niespełnionych marzeń całe lata, rozszalałych emocji, nie mogących odszoować swojego miejsca w wielkiej pustce chorego umysłu ….Gdzieś … tutaj zostanie mooj oddech w powietrzu, ciężko opadający … Ogrom moich usmiechoow … Tysiące fałszywych usmiechoow, wymooszonych i sztoocznych … ogrom łez nieszczęścia… moje małe paranoje … Pozostanie te kilka lat mnie … Dotykoow tysiące na moim ciele … Tysiące na nim oddechoow, szeptoow … otoolonych szarym światłem rzeczywistości … Hałas miasta za oknem i odciski palcoow na ścianie … a dziś … dziś zostało tylko ciało … tylko jedna łza … A wcale nie miało być tak … nie dziś. Nie … nie wtedy, gdy nie ma dokąd poojść …”
† Dead Soul … †
Czasem wydaje nam się, że wszystko się udaje… że wszystko idzie po naszej myśli… Ale przychodz taki moment, jedna chwila, kiedy zdajemy sobie sprawę, że to było tylko złudzenie…że tak naprawdę to wszystko było jednym wielkim snem, który nie chce się skończyć. Wtedy człowiek czuje się jak upadły Anioł. Jakby ktoś wsadził mu nóż w samo serce… ja poczułam się jakby moja dusza umarła i to w dodatku wielokrotnie. Niestety nie potrafie sprawić byzawsze było idealnie. Takie momenty są strasznie bolesne dla każdego z nas… Przychodzą niespodziewanie i burzą całą układankę. No cóż, ponoc taka jest kolej rzeczy – jest żle po to by mogło być lepej… Szczerze mówiąc zazdroszczę tym, którzy trafili do swojej odpowiedniej, wymarzonej bajki…
Ja poraz kolejny źle trafiłam…
† Fall In Love … †
MIŁOŚĆ – … niekiedy wystarczy jeden uśmiech, spojrzenie, gest i …oto marznie się spełnia. Marzenie, które przypomina że szczęście czasem boli, a jednak pragniemy go tak bardzo, rozkoszując się wszystkimi zmysłami. Zamykamy oczy i … wyobraźnią próbujemy odtworzyć naszą ukochaną osobę, zapamiętując każdy skrawek jej cudownej sylwetki. Odnajdziemy ja wszędzie.
W zapachu szalika, który przypadkiem zostawi, w szeleście rudych liści budzących wspomnienia wspólnych jesiennych spacerów. I ten dotyk… delikatny jak muśnięcie motylich skrzydeł, gwałtowny jak rozpętana burza. Serce zaczyna bić jak oszalałe, uśmiech błąka się na ustach ku pamięci dłoni połączonych w most czułości. Bywa szalona, przewrotna, romantyczna. Może zmienić w życiu wszystko i nadać mu nowy sens.
Czy można ubrać w słowa tak niepojętą z wartości?
Gdy serce ma swoje racje, do życia wkrada się moc przeróżnych uczuć, których pojąć nie sposób. Miłość wyraża się na wiele sposobów, ma mnóstwo barw, przybiera różne kształty. Bywa widziana przez różowe okulary. Wówczas przychodzi niecierpliwie, kiedy kocha się swoje marzenia, a nie rzeczywistość człowieka.
I bywa też miłość prawdziwa, która chwilową fascynację, intensywne uniesienie, radosną ekstazę zmienia w miłość dojrzałą. Miłość posiada mnóstwo uczuć, ale ona sama jest czymś więcej niż uczuciem. Gdy kochamy, przeżywamy bardzo różnorodne nastroje: radości, wzruszenia, podziwu, entuzjazmu, satysfakcji, poczucia bezpieczeństwa, aż po lęk, gniew, złość i przerażenie.
Dojrzałej miłości uczymy się powoli, kochamy nie za zalety, lecz mimo wad. Rozwijamy się poprzez długie rozmowy by móc ze sobą o czym rozmawiać, przez zaufanie, by otworzyć się na siebie wzajemnie, przez zrozumienie, by nie pójść w zupełnie inne dwie strony. Prawdziwa miłość jest długotrwałym procesem wyboru, wymagającym świadomej decyzji i wysiłku na co dzień.
To bycie dla kogoś i z kimś…
To szacunek i troska. To wspólne dobro, gdzie nie ma miejsca na „ tylko ja”, a jesteśmy już zawsze „my”. To historia naszego życia sprawia, że w pewnej chwili ktoś nabiera dla nas szczególnego znaczenia. Miłość jest opowieścią wyrażaną gestem, dotykiem,zapachem, słowem, milczeniem. Choć nie potrafimy jej zrozumieć, sercem odczytujemy jej nieprzeniknione tajemnice. Nie wiemy skąd przychodzi, ale jesteśmy w stanie powiedzieć dokąd zmierza stwarzając swoją własną opowieść… Opowieść która nazywa się „My”, a potem nasza miłość … Chciałabym móc powiedzieć dziękuje, że stałeś się moim natchnieniem, bo dzięki Tobie na nowo uwierzyłam, … powiedzieć, że rajem może być rzeczywistość, Twój dotyk ukojeniem dla rozdartej duszy, spojrzenie balsamem dla ciała, a Twa miłość nadzieją dla lepszego jutra i spełnienia „naszych” marzeń …
Powiedziec po prostu : „Dziekuję, że jesteś (…)”
† Something About My Feelings †
W chwilach kryzysu, w poczuciu osamotnienia, lgniemy ku ludziom, gotowym podać nam rękę. Nie zawsze wyciągnie nas ona na suchy i bezpieczny ląd. Bywa, że zepchnie w mroczne, pełne wirów wody, z których wydobycie się graniczy z cudem.
Czasem jednak udaje się wydostać i zacząć wszystko od nowa – z nowym nastawieniem do życia i wiarą w siebie. Wiarą, która każdego dnia popycha naprzód, by dostrzeć do celu i by spełniać swoje marzenia…